Krzysztof Misiak
O nauce gry na gitarze:
Proces nauki wciąż trwa. Nie umiem wszystkiego, więc staram się poznawać i szukać.
Początki oczywiście są trudne, ale jak się już – dzięki ćwiczeniom – przebrnie przez podstawy i opanuje instrument, przychodzi czas na ekspresję i realizację wizji własnej muzyki. Często robi się to intuicyjnie i oczywiście się błądzi, jednak nawet te z pozoru niewłaściwe drogi służą doświadczeniu i wyciąganiu wniosków.
Najważniejsze to dobra zabawa i radość z muzykowania. Jestem zwolennikiem grania wszystkiego i jak najczęściej, najlepiej z lepszymi od siebie, bardziej doświadczonymi i sympatycznymi ludźmi.
O sprzęcie:
Sprzęt wciąga. Dobrze mieć to i owo, żeby poczuć różnicę.

Sprzęt gitarowy dobieram według różnych kryteriów. Czasem jest to sentyment, a czasem zwykła, prozaiczna potrzeba posiadania czegoś, co jest niezbędne w pracy.
Najczęściej można mnie spotkać ze starym zmodyfikowanym Ibanezem RG770 i szeregiem efektów, wśród których zawsze jest jakiś przester, delay, wah i whammy. To minimum stwarza mi możliwości do grania wszędzie i z każdym. Całą konkretną resztę znajdziecie na mojej witrynie internetowej http://www.misiak.art.pl.
Lubię efekty dające przestrzeń, a do tego preferuję grę na dwóch piecach w stereo. Zapętlenia, reversy i poszukiwania sonorystyczne to mój konik.
Poważnym orężem jest T.C. Electronic G-System, ale też urządzenia marki Zoom i Boss. Gram na wzmacniaczach lampowych i używam pickupów pasywnych, ponieważ są bardziej „ludzkie”.